Artykuły

Mistrzowska zima i Rysianka w roli głównej

SOOVAutorzy 2 miesiące temu
Mistrzowska zima i Rysianka w roli głównej

W ostatnich latach zimy zdecydowanie nie rozpieszczają ich miłośników. Dlatego kiedy w styczniu nadciągają nad Europę śnieżyce, wreszcie biały puch pokrywa każde pasmo górskie. Krajobraz staje się bajkowy, zatrzymany, zamrożony. W tygodniu nie jest się w stanie myśleć o niczym innym jak o wypadzie w góry. Na weekend okno pogodowe ewidentnie najlepiej zapowiada się w Beskidzie Żywieckim. A że Rysianka ma w sobie jakiś niewidzialny magnes, to wybór wydaje się oczywisty.

Krajobraz staje się bajkowy, zatrzymany, zamrożony

Krajobraz staje się bajkowy, zatrzymany, zamrożony

Szlak czarny ze Złatnej

Większość szlaków w Beskidach niestety nie jest przetarta, dlatego uważnie śledzimy komunikaty schroniska i ostatecznie wybieramy najbezpieczniejszy wariant rozjeżdżony przez skutery – szlak czarny ze Złatnej. Na parkingu pojawiamy się około godziny 9:00 i od razu ruszamy szybkim krokiem w górę. Po tej stronie grzbietu jeszcze nie docierają promienie słońca, więc jest przenikliwie zimno. Natychmiast w oczy rzucają nam się ogromne masy śniegu, ale wedle zapowiedzi szlak jest dobrze ubity – przez skutery, narciarzy i turystów. Tempo na początku mam ekspresowe i pomimo zadyszki idę coraz szybciej, by pobudzić krążenie w żyłach. Takie niestety uroki wędrowania o mroźnym poranku. Im jesteśmy wyżej, tym robi się zdecydowanie cieplej, a krajobraz rozświetlony pierwszym blaskiem słońca wygląda wręcz magicznie. Śnieg skrzypi pod butami, a jego mikroskopijne drobinki migocą w różnych kolorach.

Śnieg skrzypi pod butami, a jego mikroskopijne drobinki migocą w różnych kolorach

Śnieg skrzypi pod butami, a jego mikroskopijne drobinki migocą w różnych kolorach

Trasa jak z zimowej baśni

Całość trasy czarnej przebiega lasem, co tylko potęguje doznania, ponieważ drzewa są totalnie oblepione śniegiem, niektóre wręcz uginają się pod jego ciężarem. Nie mogę przestać zachwycać się beskidzką zimą – krystaliczne czyste niebo, słońce podgrzewające atmosferę i biało-niebieski krajobraz wokół. Nic więcej nie potrzeba do szczęścia. Po upływie 1,5 godziny przyjemnego spaceru z niewielką deniwelacją docieramy na Halę Rysianka, gdzie otoczenie jeszcze bardziej zachwyca. Drzewa oblepione śniegiem i zatrzymane w stagnacji przez mróz wyglądają niczym śnieżni ludzie. Zaspy białego puchu sięgają 50-100 cm i do tego piękne panoramy na Tatry, Małą Fatrę, Babią Górę czy nieopodal Pilsko. Rysianka pod tym względem jest fenomenalna. Ostatni 100-metrowy odcinek do schroniska zajmuje nam aż 30 minut, ale nie sposób się nie gapić na taką scenerię. Zresztą… po co się spieszyć.

Zaspy białego puchu sięgają 50-100 cm i do tego piękne panoramy na Tatry, Małą Fatrę, Babią Górę czy nieopodal Pilsko

Zaspy białego puchu sięgają 50-100 cm i do tego piękne panoramy na Tatry, Małą Fatrę, Babią Górę czy nieopodal Pilsko

Odpoczynek i powrót

Kiedy docieramy w końcu pod schronisko, jesteśmy zaskoczeni znikomą ilością turystów. Taka pogoda, takie miejsce i tak pusto? Sytuacja wręcz niemożliwa, ale faktycznie poza dzieciakami z sankami przed budynkiem nie ma praktycznie nikogo. Podziwiamy spod schroniska raz jeszcze piękne widoki, a oszroniony budynek w otoczeniu zasp wygląda nadzwyczaj przytulnie. Bez wahania wchodzimy do środka, by wchłonąć domową pomidorową i w ciepełku podziwiać bajkowy krajobraz przez okno. Po odpoczynku nie pozostaje nam nic innego, jak wrócić do samochodu tym samym szlakiem. Nie porywamy się na ambitne cele i duże pętle, bo trasy są najzwyczajniej zasypane i bez skiturów czy rakiet ani rusz. W drodze powrotnej spotykamy zdecydowanie więcej turystów, a parking w Złatnej wręcz pęka w szwach. Tym bardziej doceniamy spokojne chwile na Rysiance.

A dla nieco młodszych polecamy kilka tras w Beskidach:

Zimowe Beskidy z dzieckiem

Jeśli jeszcze się wahacie, czy warto wybrać się zimą na Halę Rysianka, wyzbądźcie się wszelkich obaw i czym prędzej ruszajcie czarnym szlakiem ze Złatnej. Jest to najbezpieczniejsza opcja dostania się do schroniska ze względu na jeżdżące skutery, także nawet piechurzy dadzą radę. Natomiast hala sama w sobie jest nie tylko wspaniałym punktem widokowym, ale przede wszystkim megaklimatycznym miejscem do obcowania z każdą porą roku. Zimą jednak ma jeszcze niepowtarzalny element bajkowości, więc tym bardziej warto tam zajrzeć.

Rysianka zimą ma niepowtarzalny element bajkowości

Rysianka zimą ma niepowtarzalny element bajkowości



Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych w Polityce prywatności.

Akceptuję