Turystyka górska

Ploská i Borišov – złote grzbiety Wielkiej Fatry

SOOVAutorzy 1 miesiąc temu
Ploská i Borišov – złote grzbiety Wielkiej Fatry

Zimny poranek i niewielka wieś wciąż pogrążona w cieniu. Tak zaczynamy naszą wielkofatrzańską przygodę w Strednej Revúcy. Szlak czerwony początkowo prowadzi przez polany pokryte poranną rosą, ale już niebawem znikamy w mieniącym się w złotych kolorach lesie. Tony liści leżące na ziemi dźwięcznie szeleszczą pod naszymi butami. Szlak prowadzi przyjemnymi zakosami, dzięki którym szybko zdobywamy wysokość. Po około 45 minutach już trawersujemy widokowe zbocze.

Następuje pierwszy kontakt wzrokowy z masywnymi kopami Wielkiej Fatry, ale możemy obserwować także Tatry Niżne i Zachodnie. Dalszy ciąg trasy to przyjemny marsz umiarkowanie w górę. Najpierw w otoczeniu drzew, a następnie ścieżką wśród spalonych słońcem traw, która prowadzi nas wprost na Sedlo pod Čiernym kameňom. Spoglądamy na otaczające nas szczyty, pasma górskie przeplatające się między sobą i paletę kolorów, którymi pomalowany jest ten krajobraz. Sztos!

Ploská jest potężnym szczytem, jednym z najwyższych w Wielkiej Fatrze

Ploská jest potężnym szczytem, jednym z najwyższych w Wielkiej Fatrze

W drodze na szczyt Ploská

Na przełęczy obieramy szlak zielony, którym będziemy podążać na Sedlo Ploskej. Wąska ścieżka trawersuje zbocza masywu Čierny kameň. Omija jego skalisty wierzchołek, a z czasem las zastępują rozległe hale, które zostaną już z nami do końca dnia. Po 30 minutach docieramy na przełęcz, skąd ponownie możemy obserwować okoliczne łańcuchy górskie. Po chwili zadumy ruszamy na szczyt Ploská, wznoszący się na wysokość 1532 m n.p.m. i wymagający od wędrowca nie lada wysiłku. Idziemy powoli wśród złotych źdźbeł traw, kurz mimowolnie osiada na butach, a widoki powalają na kolana.

Takie wyprawy znacznie ułatwiają kije trekkingowe. Zobacz, jak o nie dbać:

Jak dbać o kije trekkingowe

Ploská jest potężnym szczytem, jednym z najwyższych w Wielkiej Fatrze, a jej zwieńczeniem jest duże płaskie plateau. Panorama wschodnia jest nam już znana, natomiast na szczycie odsłania się widok na zachód, choć mocno ograniczony ze względu na rozległą wierzchowinę. Wszystko to, czego nie można obejrzeć ze szczytu Ploski, doskonale widać z jej zboczy, o czym się przekonamy, obierając szlak czerwony w kierunku chaty pod Borišovem. Cały czas maszerujemy odkrytym terenem, co pozwala nam napawać oczy widokiem na Małą oraz Wielką Fatrę, a także dalsze słowackie pasma. Wiatr delikatnie wprawia w ruch suchą trawę, co powoduje przyjemny szelest, a ludzie znikają jak za sprawą czarodziejskiej różdżki.

Panorama automatycznie zapiera dech w piersiach

Panorama automatycznie zapiera dech w piersiach

Kolejny punkt – Borišov

Po nieznacznej utracie wysokości maszerujemy równym terenem, a wokół czuć niekończącą się przestrzeń. Na olbrzymiej hali gdzieniegdzie rosną drzewa, co tylko dodaje oryginalności krajobrazowi. Im bliżej chaty się znajdujemy, tym za nami Ploská jest potężniejsza. Po 40 minutach docieramy do schroniska pod Borišovem, które od 1949 r. służy turystom, dysponując 20 miejscami noclegowymi. Żądni kolejnych wrażeń nie zatrzymujemy się w chacie i mkniemy prosto na Borišov. Szlak żółty przewidziany jest na 30 minut. Nie liczcie na żadne magiczne przyspieszenie – 250 metrów przewyższenia na odcinku 1 km to istna walka o życie. W dodatku gdy tylko zachodzi potrzeba zaczerpnięcia tchu ze zmęczenia i nieopatrznie popatrzycie za plecy bądź w bok, to panorama automatycznie zapiera dech w piersiach i ciężko wrócić do normalnych czynności krążeniowo-oddechowych. Atak szczytowy Borišova wyciska siódme poty, ale to, co daje w zamian – bezcenne.

Kije trekkingowe znacznie ułatwiają wędrówkę

Kije trekkingowe znacznie ułatwiają wędrówkę

Wielka Fatra – krajobraz goni krajobraz

Po 30 minutach nierównej walki zdobywamy szczyt o wysokości 1510 m n.p.m. Choć oferuje on ładną panoramę, to właśnie wschodnie zbocze i widok na Ploskę robią robotę. Szlak na Borišov jest ślepym zaułkiem, więc do chaty wracamy tą samą drogą. Potem udajemy się szlakiem niebieskim na Chyžky. Wąska ścieżka trawersuje zachodnie zbocza Ploski i praktycznie po równym terenie doprowadza na przełęcz, leżącą po drugiej stronie góry. I choć mogłoby się wydawać, że nic szczególnego ten szlak nie zaoferuje, to jego walory krajobrazowe są znakomite. Po około 50 minutach meldujemy się na przełęczy, gdzie czeka nas kolejna odsłona krajobrazów.

Wielka Fatra jest warta każdego morderczego podejścia, każdej kropli potu i każdego płytkiego oddechu

Wielka Fatra jest warta każdego morderczego podejścia, każdej kropli potu i każdego płytkiego oddechu

Stąd pozostaje nam zejście szlakiem żółtym do Vysnej Revúcy. Początkowo idziemy rozległą polaną z malowniczymi widokami. Potem znikamy w lesie, a z czasem szeroka szutrowa droga zamienia się w asfalt i tak około 16:00 kończymy naszą wielkofatrzańską przygodę.
Na koniec nachodzi mnie tylko jedna refleksja. Wielka Fatra jest warta każdego morderczego podejścia, każdej kropli potu i każdego płytkiego oddechu… Dla tych krajobrazów warto poświęcić każdą minutę życia!

 



Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji jest dostępnych w Polityce prywatności.

Akceptuję